GROM – lata 2000. Sprzet trochę lepszy niż w latach 90, jednak dalej trzeba było po “godzinach” wprowadzać drobne lub większe zmiany w jego konfiguracji. Ilu operatorów tyle konfiguracji sprzętu. Wygląd był ważny ale nie na polu walki. Wszystko sprowadzało się do jednego – wygoda wykonywania “pracy”. Nikt nie marudził że czegoś mu brakowało.